MAUZOLEUM RODU VON BRAND

 



Czas zaciera ślady ludzkiej działalności, ale można odtworzyć ideę dawnych twórców odkrywając relikty pierwotnych projektów. 

Tak jest w przypadku tajemniczego grobowca w Dankowie.  Zachowana na granicy parku i lasu ruina tej budowli jest integralną częścią projektu powstałego w duchu epoki romantyzmu, który łączy elementy krajobrazu naturalnego z dziełem architekta. Koncepcja założenia pałacowo-parkowego w Dankowie związana była z jeziorem Wielgie i lasem porastającym jego brzegi. Upraszczając pomysł architekta można powiedzieć, że dankowski park to droga, a raczej centralna aleja, biegnąca brzegiem jeziora i łącząca dwa domy: dom aktualnych właścicieli (pałac) z domem zmarłych członków ich rodziny (mauzoleum). Warto wspomnieć, że Danków leżał w zasięgu Akademii Leśnej w Eberswalde, w której  działali zarówno wybitni specjaliści od kultur leśnych jak i architekci krajobrazu powiązani ze środowiskiem berlińskim. 

Jest zatem Danków znakomitym przykładem łączenia już w XIX wieku gospodarki z kulturą leśną. Mauzoleum dankowskie zbudowano opodal jeziora w miejscu, gdzie romantyczny park przechodzi w sosnowy las. Jeszcze dziś na końcu głównej alei parkowej rosną buki sadzone jako wiązki młodych drzewek przez Leśników pod okiem ogrodnika na wzór tych sadzonych w parkach Brandenburgii i Saksonii. Nie znamy dokładnej daty budowy grobowca. Sądząc po  detalach architektonicznych budowli, miało to miejsce w drugiej połowie XIX wieku.Inicjatorem budowy obiektu był Gustaw Camilius von Brand. 

Tajemnicze mauzoleum zagłębione jest w piaszczystym pagórku porośniętym wiekowymi sosnami. Budowla składa się z dwóch członów o odmiennych cechach architektonicznych (może nie powstały w jednym czasie?). Część zasadnicza grobowca to katakumba zagłębiona we wspomnianym pagórku. Poprzedza ją monumentalne wejście jako brama do świata zmarłych. Wnętrze grobowca posiada cechy klasycyzmu. Korytarz na osi wzdłużnej po bokach posiada dwukondygnacyjne arkady mieszczące nisze na trumny. Katakumbę od przedsionka oddziela żeliwna, ażurowa przegroda z wejściem pośrodku. W niszach do lat 70-tych ubiegłego wieku znajdowały się ozdobne, metalowe trumny ze zwłokami zmarłych mieszkańców pałacu. W czasach zapotrzebowania na złom metali półszlachetnych złodzieje, po wyrzuceniu ludzkich szczątków, metalowe trumny wywieźli do punktu skupu złomu. Nikt z uczestników tego procederu nie został ukarany, nie dręczą ich wyrzuty sumienia po zbezszczeszczeniu zwłok. Wprawdzie ten złodziejski proceder znany jest od starożytności, ale w czasach nam współczesnych wymaga moralnego zadośćuczynienia. Wracając do architektury, podkreślić należy, że najciekawszą częścią grobowca jest jego przedsionek. Zbudowano go w stylu neogotyckim na planie kwadratu. Fasada frontowa pomyślana jest jako brama do grobowca. Nad  drzwiami umieszczone zostało okno w kształcie rozety. 

W ostrołuku wejściowym znajdują się solidne, dwuskrzydłowe dębowe drzwi 

o konstrukcji płycinowej. Elewacje boczne posiadają po jednym pseudo wykuszu zaopatrzonym  w okna.  Na gzymsach murów umieszczone zostały typowe dla tego stylu ozdoby. Wnętrze przedsionka przykryte było dachem namiotowym o widocznej drewnianej konstrukcji. We wspomnianych wykuszach znajdowały się siedziska. Przedsionek zapewnia miejsce dla celebracji końcowej części pogrzebu, tuż przed umieszczeniem trumny w którejś z nisz. 

Na zewnątrz po bokach przedsionka - kaplicy ułożone jest z kamieni polnych półkolisty, pochylony mur oporowy, chroniący przed osypywaniem się ziemi z pagórka. Nie udało się wyjaśnić, jaki był zamiar budowniczych mauzoleum co do szczytu wzgórza nad kazamatą grobową. Wyraźnie widać ślady  plantowania nierówności. Czyżby to miejsce miało służyć również pochówkom zmarłych?

W ostatnim czasie wśród mieszkańców Dankowa powstała inicjatywa ratowania obiektu, także jako zadośćuczynienie za wcześniejsze barbarzyństwo i profanację miejsca ludzkiego spoczynku. Inicjatorzy liczą na wsparcie ze strony wszystkich miłośników pamiątek przeszłości oraz instytucji, które obecnie nimi zarządzają. Oby współczesne pokolenie było bardziej świadome korzeni naszej europejskiej cywilizacji.

Zdzisław Linkowski

Foto: Adam Sokołowski










Komentarze

Popularne posty z tego bloga

2022 FOTOGRAFICZNE PODSUMOWANIE

DANKÓW WIDZIANY Z NIEBA.